Jego członkinie zakładały gospody żołnierskie, herbaciarnie na dworcu, biblioteki, organizowały pogadanki, koncerty, wieczory taneczne i wspólne kolacje wigilijne dla żołnierzy. Koło otrzymało ustne i pisemne podziękowanie za szczerą i owocną pracę dla żołnierzy od przebywającego w Lidzie gen. Stanisława Szeptyckiego.

W czasie ofensywy Armii Czerwonej na Polskę w lipcu 1920 roku Koło Polek udzielało pomocy polskim rannym transportowanym pociągami przez Lidę w kierunku zachodnim. Brało m.in. czynny udział w Komitecie Zbiórkowym produktów, dostarczało jedzenia i picia polskim żołnierzom w pociągach. Po ponownym odbiciu Lidy przez Wojsko Polskie z rąk Armii Czerwonej w ostatnich dniach września 1920 roku, Koło Polek powróciło do jawnej działalności. Dzięki poparciu szefa sztabu płk. Bobkowskiego, organizacja otrzymała swój lokal. Otworzyła wówczas Ognisko Koła Polek, oferujące wyżywienie i skierowane głównie do polskiej inteligencji. Koło wydawało codziennie kilka bezpłatnych obiadów uczącej się młodzieży, całkowicie utrzymywało dwie dziewczynki posyłane do szkoły przez organizację, prowadziło przedszkole, udzielało doraźnej pomocy potrzebującym, organizowało uroczystości świąteczne i wysyłało paczki dla chorych i rannych polskich żołnierzy.