Antropologia, zgodnie z epistemologicznym argumentem nie może być nauką ścisłą.
Dla antropologów takich jak Clifford Geertz, badania nad kulturą powinny polegać na jej „odczytywaniu” – społeczności widzi się, opisuje i interpretuje się zgodnie z analogią książki.
Odmienni badacze skłaniali się raczej w stronę postrzegania kultury fragmentarycznie: to co obserwuje się podczas badań etnograficznych to „strzępy i skrawki” tego co jest w rzeczywistości. Pogląd antropologów postmodernistycznych jest bliższy temu, że nie ma jednej, wielkiej teorii, a jedyną, która mogłaby się kwalifikować to ta, że kultura, jest „podobna do tekstu” (zgodnie z poglądem Geertza).
Z kolei tacy badacze jak Paul Rabinow zaczęli poważnie podważać zasadność pracy antropologa w terenie, a co za tym idzie, pojawiło się zwątpienie w sensowność prowadzenia badań terenowych.
Kamieniem milowym przełomu postmodernistycznego był głęboki sceptycyzm w kwestii badacza. Antropolodzy zastanawiali się, czy badacz rzeczywiście może w odpowiedni sposób skutecznie i szczerze odczytać kontekst kulturowy i w rezultacie w prawidłowy sposób opisać jakąś społeczność.