Trwająca wojna wymogła dodatkowe zmiany, dyskutowane nieoficjalnie przez wojskowych i budowniczych, co ostatecznie doprowadziło do powstania zbiornikowca o tonażu 9264 BRT, 157 metrach długości i zdolnego do przewozu 27 000 m³ paliw płynnych, a więc większego niż zbiornikowce budowane do tej pory. Budowa została ukończona w rekordowym czasie siedmiu miesięcy i piętnastu dni.

Turbiny Westinghouse dały moc 9000 KM i 90 obrotów na minutę, co pozwalało na osiągnięcie 16 węzłów, prędkości jakiej nie osiągał dotąd żaden zbiornikowiec z napędem śrubowym. Sposób budowy kadłuba budził wątpliwości. Od kilku lat po obu stronach Atlantyku zastanawiano się, czy spawanie jest lepsze od nitowania. Kadłub 190 był w całości spawany i miał dowieść swej przydatności na morzu. Statek posiadał też unikalny system ożebrowania z dwiema wzdłużnymi grodziami dzielącymi wnętrze na 21 zbiorników ładunkowych.

Wodowanie odbyło się dzień później niż planowano, co wśród licznie zgromadzonych robotników stoczniowych wywołało zabobonne obawy. Matką chrzestną była matka prezesa Texas Oil Company, Florence E. Rodgers która, rozbijając tradycyjną butelkę szampana, powiedziała: