Jak zanotował w 1942 r. we wspomnieniach cytowany wyżej Kazimierz Kling, w Klimkówce był stary dwór pamiętający odległe czasy: „Świadczą o tym sędziwe topole, posadzone kiedyś w należytej odległości od domu. Dziś mając kilkumetrowe obwody formalnie wciskają się w dom, a na pewno podtrzymują jego fundamenty jak na dłoni, na swych potężnych korzeniach”Kazimierz Kling, op. cit.- pisał Kling we wspomnieniach, przechowywanych obecnie w Bibliotece Ossolineum we Wrocławiu. Dwór Ostaszewskich, wzniesiony z drzewa modrzewiowego i pokryty gładkim tynkiem, stanowił interesujący zespół architektoniczny. Elewacja frontowa, północno-wschodnia, parterowa, z dwoma gankami i wysokim dachem krytym gontem była zwrócona do traktu łączącego Iwonicz z Rymanowem. Strona tylna dworu, południowo-zachodnia, była zwrócona do ogrodu: miała wgłębną w połowie werandę z balkonem na pierwszym piętrze, skąd widać było park z sadem i stawami. Z boku, od strony południowo-wschodnie, dwór miał przybudówkę, z tarasem otoczonym półkolistym murem i mansardami na pierwszym piętrze, skąd roztaczał się widok w kierunku Rymanowa i na górę Kalwarię. Dwór spłonął niedługo po II wojnie światowej (w pobliżu miejsca, w którym stał, stoi obecnie wybudowany w ostatnich latach dwór „Ostoia”).
W czasie wojny właściciele dworu współdziałali z AK