W kolejnych latach czterokrotnie, za każdym razem bez najmniejszych problemów, wygrywał reelekcję. Dwa razy Demokraci nie wystawili nawet przeciwko niemu kandydata. W 2002 roku był jednym 297 kongremenów (215 Republikanów), którzy głosowali za wojną w Iraku. Był autorem ustawy zwiększającej kary za rozprowadzanie narkotyków wśród nieletnich. Ponadto zajmował się także prawami weteranów. W wyborach prezydenckich 2008 roku Boozman poparł byłego gubernatora Arkansas Mike'a Huckabee, jednak ten przegrał republikańskie prawybory.
Senator Boozman zdecydował się w 2010 roku wystartować w wyborach do Senatu, gdzie przyszło mu się zmierzyć urzędującą senator Blanche Lincoln. Wybory w 2010 roku były niezwykle udane dla Republikanów, którzy wykorzystali niepopularność prezydenta Obamy i jego reformy zdrowotnej. Lincoln poparła reformę, i choć była jednym z najbardziej konserwatywnych Demokratów w Senacie, nie miała szans na reelekcję w konserwatywnym Arkansas. Dodatkowo musiała stoczyć ciężki bój w prawyborach z lewicowym konkurentem, niezadowolonym z jej pracy. Boozman pokonał ją w listopadzie 58%-37%, co można uznać za absolutny nokaut dla urzędującego senatora. Wynik wyborów tylko potwierdził tezę, że Arkansas staje się coraz bardziej republikańskim stanem.