Jezierski miał jednak kłopot ze zwiększeniem sprzedaży swojej produkcji ponieważ musiał konkurować z dużym importem z zachodniej Europy, a państwo nie wspierało wówczas krajowej produkcji przemysłowej.

15 lipca 1787 roku na zaproszenie Jezierskiego dobra malenieckie odwiedził król Stanisław August Poniatowski, który obejrzał zakłady produkcyjne oraz przedmioty z żelaza wyprodukowane przez polskich fabrykantów pracujących w Maleńcu. Relację z tych odwiedzin sporządził polski pisarz Adam Tadeusz Naruszewicz:

„Nayiaśniejszy Pan odwiedził naprzód założony tartak o kilku piłach, (...) szedł potym do innych dwóch gmachów z murów wyprowadzonych, z których w iednym mają się ciągnąć druty, w drugim założona była fryszerka na iedenaście młotów. (...) Oglądał dalej Nayjaśniejszy Pan machiny do dźwigania w górę ciężarów i wyrywania drzew z korzenia (...) następnie dom gospodarski, w którym J. Pan Kasztelan prezentował Nayjaśniejszemu Panu różne gatunki żelaznych naczyń gospodarczych, kuchennych i stołowych z domowego żelaza przez domowych fabrykantów sporządzonych. Zdziwiło wszystkich przytomnych to mieysce puste przed trzema laty i niedostępne, które staranna, kosztowna i pożyteczna dla kraiu czynność J.