21:30: Natarcie wewnątrz piwnicy 4 prądami, na odległość 50 metrów od wejścia. Płynny kauczuk, temperatura i dym uniemożliwiały pracę strażakom wewnątrz budynku.

21:35: Przyjechało 5 sekcji drugiego rzutu z Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Rozmieściły sprzęt gaśniczy przy oknach budynku (zasięg do wewnątrz około 10 metrów).

ok. 21:45: Wycofanie się z wnętrza budynku z uwagi na niebezpieczne warunki.

21:58: Przyjechał komendant Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu Zygfryd Bittner, jego zastępca i grupa operacyjna.

22:10: Przyjechały kolejne jednostki ZSP w Poznaniu i 3 sekcje ze Szkoły Chorążych Pożarnictwa w Poznaniu (GBM). Zbudowano linie zasilające z Warty dla 12 prądów piany ciężkiej.

22:30: Podjęcie decyzji o dalszym wsparciu: 9 jednostek straży zawodowych i ochotniczych z okolic Poznania, 11 jednostek straży z województwa poznańskiego oraz jednostek z odwodu centralnego. Wezwanie na miejsce 7 oficerów Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej. Gromadzenie zapasów piany, motopomp z innych zakładów pracy, montaż reflektorów dostarczonych przez Ludowe Wojsko Polskie.

22:40: Uruchomienie agregatu na pianę lekką w celu zatkania szybu windy i odcięcia dopływu powietrza do piwnicy. Piana nie zdołała powstrzymać dymu, była wypierana ku górze.

10 marca po 0:00: Dowództwo przejął płk.