Postulaty robotników wydawały się Partii radykalne, ale nie pragnęli oni obalenia „władzy ludowej”. ZSRR był wciąż groźny. Zgodnie z doktryną Leonida Breżniewa, żaden kraj należący do Układu Warszawskiego nie mógł zawrócić z drogi do komunizmu. Rządy osadzone przez ZSRR w krajach obozu wschodniego mogły w razie problemów liczyć na „bratnią pomoc” od towarzyszy z państw sąsiednich. Przykładem była tutaj Praska Wiosna, która została siłą stłumiona poprzez inwazję wojsk Układu Warszawskiego (w tym Armii Czerwonej oraz Ludowego Wojska Polskiego) na Czechosłowację.
Strajkujący wzywali do stworzenia „socjalizmu z ludzką twarzą”. Wierzyli, że państwo „ludowe” można zreformować, aby polepszyć los zwykłych obywateli.
31 sierpnia 1980 r. w sali BHP Stoczni Gdańskiej zostało podpisane porozumienie pomiędzy MKS reprezentującym ponad 700 zakładów oraz delegacją rządową. Kwestią sporną było zwolnienie więźniów politycznych, czego domagał się Lech Wałęsa. Wicepremier Mieczysław Jagielski ostatecznie wyraził zgodę na pisemne gwarancje zwolnienia więźniów.