Żaden z tych warunków nie został dotrzymany.
Montcalm, nim podpisał akt kapitulacyjny, chciał upewnić się czy jego indiańscy sprzymierzeńcy zrozumieli i zaakceptowali warunki, a także czy wodzowie uczynili wszystko co w ich mocy by utrzymać wojowników w ryzach. Gdy wreszcie traktat został podpisany Brytyjczycy zostali przeniesieni z fortu do obwarowanego obozu, natomiast sam Monro kwaterował w obozie francuskim. Tymczasem Indianie wtargnęli do fortu rabując i zabijając rannych i chorych Brytyjczyków zostawionych przez wychodzące wojsko. Francuskie straże nie dały rady ich powstrzymać. Montcalm i Monro planowali początkowo, że wymarsz brytyjskiej kolumny nastąpi następnego dnia rano, ale gdy zobaczyli, czego dopuszczają się wojownicy, zdecydowali podjąć próbę jeszcze tej samej nocy. Gdy Indianie zorientowali się, że obóz przygotowuje się do wymarszu, znaczne ich siły zgromadziły się wokół obozu, co spowodowało, że dowódcy odwołali swą decyzję.