Pojawia się technika zdobienia okien szkłami gabinetowymi, znana na południu Niemiec. Malowano na małych okrągłych owalnych szybkach małe witrażyki, oprawne w ołów, montowane później razem z innymi niemalowanymi gomółkami czy szybkami w okno. Malowano herby królewskie, rycerskie, biskupie, wyobrażenia patronów i świętych. Szklarze używali do barwienia szkieł witrażowych farb emaliowych lub farb naszkliwnych, zmieszanych ze szkłem topliwym, później wypalanych.

Zachował się okrągły mały witraż z kaplicy na Wawelu z 1430 roku z herbem Szafrańców. Rachunek z 1525 opisuje wprawienie w okno mieszkania królowej na Wawelu 10 herbów witrażowych po 1 zł każdy.

Szklarze malowali podobnymi technikami także puchary, kufle, szklanice stołowe, ozdobne szklanice cechowe- wilkomy, luksusowe kosztowne przedmioty. Mikołaj Rej pisał, że aby znamienitego gościa dobrze ugościć, musi być wino i ...z bożą męką malowana śklenica... Inwentarze mieszczańskie z XVI wieku wspominają o malowanych naczyniach szklanych.