Początki koncepcji Rozwój przemysłu w drugiej połowie XX wieku, który w przypadku zakładów chemicznych polega na zwiększeniu skali procesu, pociągnął za sobą niechciane skutki w postaci coraz częściej zdarzających się wypadków. Największe i najbardziej szokujące miały miejsce w Flixborough w 1974 roku oraz w Seveso w 1976. Konsekwencją rosnącego ryzyka był rozwój instalacji i systemów ochronnych, które nie tylko komplikowały instalację ale również pociągały za sobą koszty. W sytuacji tej coraz większego znaczenia zaczynała nabierać idea mówiąca o potrzebie eliminacji niebezpieczeństwa, a gdy jest to niemożliwe określenie poziomu ryzyka, którego nie należy przekraczać.

Duża część wypadków spowodowana jest błędem ludzkim, a także zawodnością sprzętu. Niemożliwe jest, aby pracownik utrzymywał nieustannie pełną koncentrację, jak również aby sprzęt był w 100% niezawodny. Przyczyniło się to do powstania idei mającej na celu budowę zakładów przyjaznych dla pracownika, o odpowiedniej tolerancji błędu ludzkiego, gdzie nawet w przypadku awarii nie powstają poważne zakłócenia w produkcji i wydajności