Kiedy w czerwcu 1942 r. Rommel rozwinął ofensywę w Egipcie i podszedł z wojskami niemieckimi na odległość 100 km od Aleksandrii, Kair został ewakuowany. Zofia pozostała w kairskim National Hotel, mimo że wielu jej znajomych odjechało do Palestyny. Odmówiła ewakuacji i kontynuowała pracę dla PCKAndrew Tarnowski, Ostatni mazur. Opowieść o wojnie, namiętności i stracie, Warszawa: Wydawnictwo WAB, 2008, str. 217-218., aż wszyscy wyjechali i nie było nic więcej, co mogłaby robić. Polskie poselstwo namawiało ją ponownie, by odjechała do Palestyny, ale odmówiła i zamiast się ewakuować, pojechała pociągiem do opuszczonej AleksandriiClare Mulley, Kobieta szpieg. Polka w służbie Jego Królewskiej Mości, Warszawa: Świat Książki, 2013, str. 188., bliżej frontu, by być blisko oddziałów, które wkrótce pójdą w bój pierwszej Bitwy pod El-AlamejnByć może wpływ na to miał fakt, że jej brat Stanisław Tarnowski walczył w północnej Afryce w Brygadzie Strzelców Karpackich. Wzmianka m.in. w: Stanisław Kopański, Wspomnienia wojenne 1939-1946, Warszawa: Bellona, 1990; (III wydanie, poprzednie: Katolicki Ośrodek Wydawniczy „Veritas”, Londyn, 1961 i 1972), str. 228-229; oraz w: Zofia Tarnowska-Moss, Wiersze, Tarnobrzeg: Witek Druk, 2008, str. 8;