thumb|180px|Lech Wałęsa (1990) Krytyczne stanowisko po lekturze książki wyraziła Ewelina Tondys z serwisu „Bookeriada”, która zauważyła „niechęć autora do tytułowej postaci” oraz zarzuciła Cenckiewiczowi „skrajny radykalizm i ogromna surowość, brak jasnych stron” oraz pisanie pod z góry przyjęte tezy. Skrajnie negatywne stanowisko na temat treści książki przyjął publicysta „Gazety Wyborczej”, Adam Leszczyński, który uznał publikację Sławomira Cenckiewicza za „kubeł pomyj”, w którym autor „serdecznie nienawidzi swojego bohatera”, „wybiera z jego biografii wyłącznie to, co jest najgorsze i najbardziej podejrzane”, co w ocenie Leszczyńskiego sprawia, że książka jest niewiarygodna.

W grudniu 2013 na temat publikacji wypowiedział się Lech Wałęsa, który w piśmie skierowanym do Wydawnictwa Zysk i S-ka oświadczył, że w treści książki znalazły się w jego mniemaniu „skandaliczne pomówienia i jawne kłamstwa, godzące w jego imię i w faktografię historyczną”, po czym zażądał wycofania książki ze sprzedaży oraz przeprosin w okresie dwóch tygodni, w przeciwnym razie zapowiedział złożenie pozwu sądowego.