Potencjalni odbiorcy poprzestawali na inwestycji w dalsze modernizację klasycznych śmigłowców, których stopień doskonałości osiągnął granice swojego rozwoju. Z drugiej strony intensywna eksploatacja amerykańskich śmigłowców bojowych w ostatniej dekadzie, przyczyniła się do szybkiego zużycia dostępnych maszyn. Teren na którym przyszło im działać, głównie Irak i Afganistan, charakteryzujący się wysoką temperaturą powietrza i wysokim górami, uwypuklił ograniczenia śmigłowców, których zasięg, prędkość i udźwig uległ pogorszeniu podczas prowadzenia operacji w tego typu terenie. W zaistniałej sytuacji amerykańska armia zdecydowała się na radykalne działania. Nowa platforma powietrzna, mająca zastąpić w przyszłości klasyczne śmigłowce miała swoimi osiągami zdecydowanie je przewyższać, przy zachowaniu ich zalet, a więc zdolności do pionowego startu i lądowania oraz zawiśnięcia w powietrzu. W 2004 roku wstępnie ogłoszono, iż oczekuje się prędkości przelotowej większej niż 400 km/h, zasięgu rzędu 1000 km, osiągania pułapu 9000 metrów i zdolności do zawisu na 1800 m przy temperaturze powietrza + 35 °C. Żaden ze współcześnie budowanych śmigłowców nie jest w stanie spełnić tak zdefiniowanych wymagań.