Ekipa budowlana weszła do dworu, rozebrała dach i zaczęła wykopy w środku budynku, które poważnie naruszyły fundamenty. Wyglądało to jak poszukiwanie skarbów i wielu mieszkańców było przekonanych, że właśnie o to chodziło w tej „przebudowie”. W 1992 roku ekipa budowlana zniknęła, podobnie jak właścicielka majątku. Mimo wielu wezwań sądowych nigdy więcej nie pojawiła się już w Parcicach. W latach 90. XX w. zamieszkała w Szwecji. Oprócz dworu w Parcicach w 1988 r. zakupiła dwór w Bartodziejach, który również uległ zdewastowaniu.
W 2008 roku dwór został sprzedany na licytacji lokalnemu przedsiębiorcy Józefowi Sutowi. Od tego roku na początku lipca w uporządkowanym parku dworskim odbywa się wystawa koni powiatu wieruszowskiego. W 2009 roku rozpadł się fronton dworu. Obecnie bardzo zaniedbany budynek prawie całkowicie uległ ruinie.
We dworze podziwiać można było stylową stolarkę drzwiową, posadzki, kominki i sztukaterie. Obok dworu znajdował się murowany spichlerz.
W obrębie parku znajdują się unikalne w skali Europy dwa platany kalifornijskie (Platanus racemosa) oraz bardzo stary dąb, którego obwód wynosi 6,25 m.
Galeria