Pobił tym samym dotychczasowy rekord Johna Bannermana w liczbie występów w szkockiej kadrze, dodatkowo były to kolejne mecze reprezentacji – wszystkie rozegrane w latach 1954–1962.
Dwukrotnie, w latach 1955 i 1959, uczestniczył w tournée British and Irish Lions. Na boisku pojawił się wówczas łącznie w trzydziestu czterech spotkaniach, w tym sześciu testmeczach. Na pierwsze z nich wyjechał jedynie dzięki pomocy finansowej matki i narzeczonej. W latach 1954–1959 czternastokrotnie zagrał dla Barbarians, dwukrotnie został także wybrany do wspólnej szkocko-irlandzkiej drużyny, która w specjalnych okolicznościowych spotkaniach rywalizowała z zespołem angielsko-walijskim.
Równie dobrze czuł się po obu stronach młyna, charakteryzowała go umiejętność gry z piłką, chęć nauki i doskonalenia się oraz pionierskie podejście do treningu – aż do śmierci utrzymywał sprawność fizyczną poprzez kolarstwo, pływanie czy spacery. Pracował zawodowo w branży budowlanej jako tynkarz, później otworzył sklep sportowy. W 1957 roku ożenił się z Myrą, miał z nią syna o imieniu Roddy.