W lipcu 1925 razem z Władysławem Hibnerem i Henrykiem Rutkowskim zgłosił się na ochotnika do zabójstwa Józefa Cechnowskiego, który został zidentyfikowany jako agent Policji w ruchu komunistycznym. 17 lipca 1925 zamachowcy oczekiwali na spotkanie z Cechnowskim przy ul. Zgoda w Warszawie, podczas którego mieli go zastrzelić. Podczas próby wylegitymowania przez dwóch wywiadowców policyjnych, Hibner, Kniewski i Rutkowski zaczęli strzelać, ciężko raniąc policjanta Kazimierza Lesińskiego. Kniewski odłączył się następnie od pozostałej dwójki i uciekał ul. Bracką, goniony przez policjantów i przechodniów, w tym przez policjanta konno. Trafiony w nogę przez wywiadowcę Antoniego Klimasińskiego, nadal się ostrzeliwał, lecz w końcu został obezwładniony przez policjantów.