Po premierze materiału Fox wyemitowało program jeszcze dwukrotnie, za każdym razem odnotowując coraz większą oglądalność.

Zatrudniony przez producenta programu Roberta Kiviata, reżyser John Jopson, jako jedna z pierwszych osób zaczął podejrzewać Santilliego o oszustwo. Do takiego wniosku doszedł po przeprowadzonym z nim wywiadzie oraz po wykonaniu dalszego rozpoznania. O swoich podejrzeniach poinformował zarówno Fox, jak i Kiviata. Ich odpowiedź opisał następująco: „Dano mi jasno do zrozumienia, że jeśli materiał zostanie ujawniony jako oszustwo przed emisją programu, oglądalność będzie niska”. Jopson następnie skorzystał z usług swojego przyjaciela, prywatnego detektywa Williama Deara, który zdaniem Jopsona został powstrzymany przez producentów z obawy przed ujawnieniem mistyfikacji. W konsekwencji działalność detektywa ograniczyła się do zbadania tożsamości „tajemniczego kamerzysty”, który miał dostarczyć taśmę z filmem Santilliemu. Dwóch uczestników programu, Stan Winston i Kevin D. Randle, stwierdziło w swoich wywiadach, że ich filmy to wyraźna mistyfikacja, ale ich zeznania zostały w programie przekształcone.