Nie pozbył się go nawet, uczęszczając do cerkwi, co więcej, w trakcie nabożeństw chłopiec był przekonany, że diabeł jest obecny w świątyni, a nawet, że jest nim sam patriarcha bułgarski.
W dzieciństwie Enio zaczął tworzyć wiersze, początkowo głównie religijne, następnie także świeckie, zwłaszcza, gdy zakochał się w carskiej córce Keracy Marii, którą nazywał Ralicą. Przekazał jej część swoich utworów, dziewczyna zaś pokazała je ojcu. Ten zaprosił Enia do pałacu i wręczył mu złote pióro, proponując mu postrzyżyny mnisze i przyjęcie pracy dworskiego skryby. W tym samym czasie Enio dowiedział się od mnicha Laurentego o nowej i głośnej drodze dążenia do zbawienia – hezychazmie, oraz o jej orędowniku i nauczycielu, schimnichu Teodozjuszu. Po kłótni z ojcem postanowił nie przyjmować pracy na dworze, lecz w poszukiwaniu spokoju duszy udać się do monasteru w Kilifarewie, gdzie nauczał Teodozjusz.