Kiedy odzyskał przytomność, oświadczył, że nie może żyć bez tej królewny. Wówczas Jan wpadł na pomysł, jak zdobyć królewnę dla swojego króla. Załadowali na statek całe złoto z królewskiego skarbca i popłynęli do kraju, gdzie królewna mieszkała, udając kupców. Dzięki fortelowi Jana udało się zwabić królewnę na statek i odpłynąć. Porwana królewna początkowo protestowała, ale kiedy dowiedziała się, że porywacz jest królem i że zrobił to z miłości do niej, sama się zakochała i zgodziła zostać jego żoną.
Podczas morskiej podróży wylądowały na maszcie trzy kruki i rozmawiały. Jan znał mowę tych ptaków i podsłuchał treść rozmowy. Okazało się, że jego pan jest w niebezpieczeństwie.
Według słów kruków: Kiedy wyjdzie z młodą żoną na ląd, wybiegnie piękny koń. Król będzie chciał go dosiąść, a koń go poniesie w dal, tak że nigdy już nie zobaczy królewny. Radą na to jest niezwłoczne zastrzelenie konia, kiedy się pojawi. Jednak kto powie o tym królowi zamieni się w kamień.
Nawet jeśli królowi uda się to przetrwać, to w zamku grozi mu kolejne niebezpieczeństwo. Będzie tam leżała w misce piękna szata, która choć okazale wygląda jak ze złota, jest nasączona siarką i smołą. Kiedy król ją założy, spali się żywcem.