Następnego dnia Jednooczka postanowiła towarzyszyć siostrze przy karmieniu kozy. Dwuoczka zaśpiewała kołysankę, po której siostra zamknęła oko i zasnęła. Wtedy Dwuoczka wypowiedziała nauczone przez wróżkę zaklęcie i najadła się do syta.
Następnego dnia druga siostra Trójoczka postanowiła towarzyszyć Dwuoczce. Dwuoczka znów zaśpiewała kołysankę. Trójoczka zamknęła dwoje oczu, ale trzecie zostawiła uchylone. Widziała jak siostra wypowiedziała zaklęcie, potem pojawił się stół z jadłem, z którego Dwuoczka się posiliła. W domu o wszystkim opowiedziała. Matka natychmiast zarżnęła kozę, a siostry zaczęły śmieć się z Dwuoczki.
Następnego dnia Dwuoczka poszła na łąkę i znów spotkała wróżkę. Opowiedziała ze łzami, co spotkało jej kozę. Wróżka dała jej radę, by poprosiła siostry o wnętrzności kozy i zakopała je przed domem. Zapewniła, że to przyniesie jej szczęście.
Siostry wśród kpin zgodziły się oddać jej wnętrzności, które Dwuoczka zgodnie z radą wróżki zakopała w ziemi. Następnego dnia wyrosło w tym miejscu piękne drzewo ze srebrnymi liśćmi i złotymi owocami. Nikt oprócz Dwuoczki nie był w stanie zerwać z niego liścia ani owocu, gdyż drzewo odsuwało gałęzie od każdego, który próbował po nie sięgać.