przyjaciel Thomsona Winifred Trainor uważał, że przedstawionym miejscem było Cedar Lake, choć jako miejsce sugerowano również Grand Lake w Algonquin Park.
Podobnie jak w przypadku swojej słynnej Sosny Banksa Thomson rozpoczął malowanie obrazu od zagruntowania płótna cynobrem, który pozwolił mu na ukazanie w różnych miejscach kontrastu z odcieniami zieleni tak, aby nadać dziełu poczucie „wibracji” i ruchu. Sosna zdominowała kompozycję nie przesłaniając widoku na dalszy plan i jest udana zarówno jako konkretna podobizna jak i abstrakcyjny zamysł.
Choć nie imponujący co do skali, obraz ten jest wdzięczną, arabeskową dekoracją, „powiększonym bonsaiem”. Tło w zamyśle Thomsona nadaje kompozycji secesyjnej delikatności, na przykład „poprzez sposób, w jaki sylwetka pojedynczego drzewa wznosi się na tle wody lub nieba jako symbol romantycznej samotności”. Wcześniejszy recenzent zauważył w tym obrazie i w Sośnie Banksa ten sam efekt: „[te] dwa najbardziej znane płótna... to są w zasadzie projekty ‘secesyjne’ co do płaszczyzny;