Z kolei przed budynkami sprawiedliwości zebrała się kolejna większa grupa, tym razem ludzi ubranych na biało, która zatrzymała się w ramach uczczenia pamięci ofiar środowych starć. Tego samego dnia niepokojące wydarzenia działy się na autostradzie w stolicy – demonstranci zablokowali fragment drogi w odwecie za zabicie studentów. Blokada pojawiła się, kiedy tysiące zwolenników oraz przeciwników lewicowego rządu rozeszło się do domów. Policja mimo to została poinformowana o incydencie i zaczęła kolejne starcia z demonstrantami. 17 lutego w Carúpano został potrącony samochodem jeden ze studentów biorących udział w protestach. Student zginął, stając się czwartą ofiarą śmiertelną antyrządowych demonstracji.
18 lutego nastąpiły ponownie kolejne większe demonstracje, tym razem z udziałem Leopoldo Lopeza. Organizowano je przeciwko decyzji o areszcie samego lidera opozycji, a w nich brało udział dziesiątki tysięcy osób, ponownie blokując ulice. Policja mimo trzymającego w napięciu przebiegu tych demonstracji zdołała aresztować lidera Lopeza. Zatrzymany lider jeszcze przed aresztem apelował do papieża Franciszka o „przewodzenie Wenezuelą”, wysyłając w tym celu list otwarty.