Po krótkich starciach aresztowano 663 osoby.

Represje Następnego dnia Feliks Widy-Wirski przyjechał na Uniwersytet, na spotkanie ze studentami w obecności rektora – prof. Stefana Dąbrowskiego. Osiągnięto tu porozumienie: studenci zrezygnowali z planowanego strajku, a wojewoda obiecał, że zwolni wszystkich aresztowanych z wyjątkiem tzw. prowodyrów, jak również odwoła oczekujące na kolejnych studentów ciężarówki milicyjne. W wyniku zajść w lipcu 1946 przed sądem stanęli: Maria Łozińska, Ryszard Błaszkiewicz, Jan Kosmalski, Tadeusz Palacz i Witold Zając (próba zamachu na organy państwa). Skazano ich na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Niektórych z demonstrantów ukarano ponadto odebraniem praw do głosowania w wyborach w 1947, relegowaniem z uczelni, czy wcieleniem do wojska. Skala aresztowań poznańskich była bardzo duża, nieporównywalna z innymi protestami solidaryzującymi się ze studentami krakowskimi. Uwięzionych bronił adwokat Stanisław Hejmowski, późniejszy obrońca ofiar Czerwca 1956. Ostatecznie komunistom nie udało się wykryć prawdziwych organizatorów zajść. Wszyscy aresztowani (z wyjątkiem Marii Łozińskiej) ukończyli w późniejszych terminach studia.