Hatum brał udział w przygotowaniach do drugiego zamachu stanu, w którym lewicowa frakcja partii Baas usunęła z elity władzy grupę bardziej umiarkowaną z prezydentem Syrii gen. Aminem al-Hafizem. Jeden z przywódców baasistowskiej lewicy, gen. Salah Dżadid, nakazał Hatumowi aresztowanie al-Hafiza. W szturmie na dom prezydenta zginęło 50 osób, a sam al-Hafiz i jego córka odnieśli ciężkie rany. Krwawy przebieg wydarzeń sprawił, że po sukcesie puczu jego przywódcy Dżadid i Hafiz al-Asad nie powierzyli Hatumowi żadnych stanowisk państwowych, partyjnych ani wojskowych, co było dla niego wielkim rozczarowaniem; Hatum zachował jedynie dotychczasowe miejsce w Komitecie Wojskowym i miał kierować garnizonem ochraniającym syryjskie radio. Rozczarowany Hatum nawiązał kontakty z oficerami niezadowolonymi z przejęcia władzy przez lewicowych radykałów i wspólnie z nimi zaplanował kolejny przewrót na 1 czerwca 1966, a następnie przeniósł jego termin na wrzesień tego samego roku. Do tego czasu część spiskowców została jednak zdemaskowana. Hatum pozostawał początkowo poza podejrzeniem, ostatecznie jednak również jego Salah Dżadid, de facto rządzący Syrią, uznał za osobę niebezpieczną.