Po zamachu wpływy wolnomularzy w Portugalii znacznie wzrosły.

Przebieg wydarzeń z 1910 roku Narastanie napięcia thumb|Wiec republikański w Lizbonie Od 1909 roku republikanie i masoni wywoływali z byle powodu strajki i blokowali obrady parlamentarne. Liczba strajków rosła – w 1909 roku odnotowano ich dwa tysiące, a do października 1910 roku ponad dziesięć tysięcy.

Król szukał poparcia za granicą. Okazało się jednak, że żadna z europejskich stolic nie była zainteresowana utrzymaniem go na tronie Portugalii. Co więcej, podczas wizyty w Paryżu Manuel II został uprzedzony o możliwości zbrojnego przewrotu w następnym roku. Brytyjczycy z kolei wskazali, że sojusz łączy ich z Portugalią, a nie domem panującym w niej.

W czerwcu 1910 roku zawiązano konspiracyjną Lizbońską Radę Rewolucyjną. Zdominowana była przez masonów i republikanów, a często były to te same osoby. Rada wkrótce pokierowała przewrotem. Udało się pozyskać do planów adm. Cândido dos Reisa, dowódcę marynarki wojennej i rozwinąć konspirację w korpusie oficerskim.

Ze względu na przygotowania do rebelii, bez wielkich starań przystąpiono do wyborów parlamentarnych. Potraktowano kampanię jako okazję do awantur i podsycania atmosfery rewolucyjnej. Republikanie w wyborach zdobyli 14 mandatów, w tym 11 z Lizbony.