Pierwszy do Rzymian, następnie dwa do Koryntian; po nich do Galacjan; następnie do Efezjan; następnie do Filipian; następnie do Kolosan; po nich dwa do Tessaloniczan, oraz ten do Hebrajczyków; i znowu dwa do Tymoteusza; jeden do Tytusa; i na koniec do Filemona. A poza tym Objawienie Jana. Te są fontannami zbawienia, aby każdy, kto pragnie, mógł się nasycić elokwencją, jaka w nich jest. Jedynie w nich zawarta jest doktryna pobożności. Nich nikt nic do nich nie dodaje ani od nich odejmuje. To właśnie odnośnie nich zawstydził Pan saduceuszy, mówiąc: „Błądzicie, nie znając Pisma”, oraz zganił Żydów, mówiąc: „Badajcie Pismo, gdyż ono świadczy o Mnie” (...)Przekład J. Sałacki..

Atanazy posłużył się greckim słowem „kanon” () na wyliczenie ksiąg Starego i Nowego Testamentu. Księgi, które powinny znaleźć się w zbiorze Pism Świętego, określił terminem ksiąg kanonicznych (), przeciwstawiając im apokryfy ().