podobnie stało się w Trójcy.
Przebieg zbrodni Według wspomnień świadków oddział UPA nadciągnął od strony Dawydowa około godziny 14. Napastnicy rozeszli się po wsi i odwiedzając polskie zagrody zabijali napotkanych ludzi. Z reguły zabijano przy użyciu broni palnej, jednak zdarzały się także przypadki tortur. Mienie Polaków grabiono zabierając je wozami. Ograbione domostwa razem z ciałami ofiar podpalano.
Na widok nadchodzącej grupy część Polaków ratowała się ucieczką na pola i w stronę Zabłotowa, gdzie stacjonowali radzieccy żołnierze. Niektórzy z Polaków znaleźli schronienie w domach ukraińskich. Rodzinę Stanisława Jankowskiego przed napadem ostrzegła Ukrainka Marusia Błoszko. Za pomoc udzieloną Polakom upowcy ukarali śmiercią 9 osób z ukraińskich rodzin Manyluków i Sachruków; inną karą było palenie domów Ukraińców ratujących Polaków.
Według świadka zaalarmowani żołnierze radzieccy późnym wieczorem przyjechali do Trójcy, lecz zostali zatrzymani ogniem karabinu maszynowego i po godzinie wymiany ognia wycofali się do Zabłotowa. W nocy oddział UPA ze śpiewem na ustach opuścił Trójcę.