Do podobnej sytuacji doszło bardziej na północy, gdzie w trakcie bitwy o Miszmar ha-Emek (4-14 kwietnia 1948 r.) porażkę poniosła Arabska Armia Wyzwoleńcza, a siły żydowskie zajęły dziewięć arabskich wiosek.

Równoczesna śmierć al-Husajniego w bitwie o al-Kastal, porażki w operacji Nachszon, oraz niepowodzenia w bitwie o Miszmar ha-Emek, spowodowały dezorientację i zamieszanie w arabskich oddziałach. Do tego doszła walka o wpływy pomiędzy przywódcami arabskimi. Nowym dowódcą sił Armii Świętej Wojny został Hasan Salama. Równocześnie dowódcą sił w rejonie Jerozolimy został iracki pułkownik Fadel Raszid. Znalazł on pełną akceptację ze strony Wielkiego Mufti Jerozolimy Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajniego. Tymczasem transjordański król Abdullah I mianował dowódcę Arabskiej Armii Wyzwoleńczej, Fauzi al-Kawukdżiego na komendanta Jerozolimy. Obaj dowódcy rywalizowali ze sobą, byli jednak zgodni co do tego, że muszą zreorganizować swoje siły. Pilnie potrzebowali oni jakiegoś sukcesu, aby odbudować morale swoich ludzi. Izolowana enklawa Góry Skopus i jeżdżące do niej konwoje, wydawała się dogodnym celem ataku. Na porządku dziennym były przypadki ostrzelania pojazdów poruszających się po drodze do Góry Skopus.