Aleksander Pityński pozostawał w oddziale „Wołyniaka” i uczestniczył w walkach partyzanckich z Sowietami, kolaborantami i UPA (wraz z nim w oddziale był jego szwagier, brat Stefanii, Michał Krupa). Po samobójczej śmierci dowódcy Józefa Zadzierskiego z 29 grudnia 1946 odszedł wraz z ciężarną żoną z oddziału. Ukrywali się w różnych miejscach na terenie Ulanowa. 15 marca 1947 urodził się ich syn Andrzej.

Po ogłoszeniu amnestii z 22 lutego 1947 ujawnił się w kwietniu tego roku, miesiąc po narodzinach syna. Rozpoznany w Ulanowie przez funkcjonariusza UB, wdał się w strzelaninę, a następnie został nakłoniony do oddania się do dyspozycji służby bezpieczeństwa przez burmistrza Ulanowa Franciszka Nachajskiego, który był jego krewnym (bratem babki). Został przewieziony do więzienia UB w Nisku, tam przez sześć miesięcy był torturowany, brutalnie przesłuchiwany, następnie został przetransportowany na Zamek w Rzeszowie, gdzie trzymano go kolejne cztery miesiące.