Tego dnia mieli w planie dokonać porwania i zabicia jakiegoś dziecka.

Porwanie Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem – matka interweniowała zanim zdążyli odejść z jej synem.

Jamesa Bulgera zobaczyli pod drzwiami sklepu mięsnego o 15:40. Jon Venables powiedział do niego "Come on, boy!" („Chodź, chłopcze!”). Początkowo James szedł z nimi chętnie. Wyprowadzili go z centrum handlowego na ulicę i skierowali się w stronę Kanału Leeds-Liverpool. Na moście kazali mu uklęknąć i spojrzeć na swoje odbicie w wodzie, gdyż zamierzali wrzucić go do kanału. Kiedy odmówił, został złapany za nogi, obrócony głową do ziemi i celowo upuszczony. Wówczas doznał pierwszych obrażeń w postaci dużego guza i zadrapań. James próbował im uciec, ale został złapany. Nie chciał słuchać poleceń porywaczy, więc ci popychali go, kopali i bili.

Trójkę chłopców na liczącej ponad dwie i pół mili trasie widziało wielu ludzi. Policja odnalazła 38 świadków, z których żaden nie powstrzymał porywaczy. Zostali wzięci za rodzeństwo, w którym starsi bracia opiekują się młodszym.