W lutym 1945 roku nieskompletowaną jednostkę skierowano na Pomorze, w okolice Stargardu, gdzie walońscy esesmani po raz kolejny ponieśli ogromne straty. Jednostka ta skierowana na Pomorze, była jeszcze w trakcie reorganizacji i rozwinięcia ze szczebla brygady do szczebla dywizji. Liczebnie bardzo słaba, na początku lutego 1945 liczyła nieco ponad 4000 żołnierzy, natomiast w momencie wejścia do walki pod Dąbiem ok. 1200 żołnierzy. Siedmiuset pozostałych przy życiu Walonów ewakuowano do Danii, gdzie zastał ich koniec wojny.

Sprawa właściwej nazwy jednostki Jest to dość zagadkowa kwestia. W zachodnich opracowaniach jednostka ta jest z niejasnych powodów traktowana jako dywizja grenadierów pancernych (w nomenklaturze III Rzeszy: zmechanizowana). Powstała ona rzeczywiście jako brygada zmotoryzowana o sile pułku.

W raporcie z listopada 1943 oficer wywiadu Inspektoratu Armii Krajowej Rzeszów ppor. Mieczysław Wałęga stwierdził obecność ciężkich czołgów Legionu Walońskiego z hiszpańską obsługą na poligonie Heidelager w Pustkowie pod DębicąRaport wywiadowczy ppor. Mieczysława Wałęgi ps. „Jur” z 16 listopada 1943 r. (AAN), k. 2 , [w:] .