Zestawiając te dwa cytaty autor stawia czytelnikom pytania: czy rzeczywiście działanie Aecjusza było tak ważkie historycznie, choćby dla samego państwa rzymskiego, a nawet jeżeli było ważkie – to sposób, w jaki on działał, czy był należycie uzasadniony, usprawiedliwiony, czy należy mu się poklask, czy nagana.

Treść Aecjusz, syn Gaudencjusza, comesa domesticorum cesarza rzymskiego, spędza młodość jako zakładnik króla Hunów, Rugili. Uczy się języka barbarzyńców i zaprzyjaźnia z nimi. Jego ojciec ginie w czasie buntu wojska i Aecjusz po powrocie do Italii podejmuje służbę cywilną. Gdy po śmierci cesarza Zachodu Honoriusza, tron obejmuje uzurpator Jan, siostra zmarłego cesarza, Galla Placydia, wraz z małym synem Walentynianem, ucieka do Konstantynopola pod opiekę cesarza wschodniego Teodozjusza II. Wkrótce znaczna armia wyrusza przeciw uzurpatorowi. Cesarz Jan wysyła Aecjusza z pieniędzmi po pomoc do Rugili. Aecjusz przybywa pod Akwileję na czele sześćdziesięciotysięcznej armii huńskiej za późno, by pomóc cesarzowi Janowi, który zostaje zdradzony i ścięty.