Z uczelni relegowano trzech studentów, 16 ukarano naganą, a 36 upomnieniem. W odpowiedzi studenci rozpoczęli strajk i 28 stycznia 1911 roku o 15:00 weszli do sal wykładowych, wzywając wszystkich do ich opuszczenia. Następnego ranka wewnątrz gmachu zabarykadowała się młodzież przeciwna strajkowi, jednak kilku studentom udało się przedostać przez bramę i otworzyć wejście do przedsionka, ale już nie do budynku. W tym dniu uniwersytet otoczyła kordonem policja, przybyła na prośbę rektora. Po południu strajkującym udało się zająć budynek, wówczas rektor poprosił komendanta policji o usunięcie protestujących siłą, ale komendant odmówił. Jednocześnie pod budynkiem zbierał się coraz większy tłum, do opanowania którego wezwano batalion wojska. Po południu prof. Witkowski poinformował protestujących, że decyzją ministra oświaty uniwersytet został zamknięty. Strajkujący zgodzili się wówczas opuścić uczelnię, zażądali jednak uprzedniego wycofania wojska, co też nastąpiło. Pod budynkiem odbył się wówczas wiec, na którym przemawiał Ignacy Daszyński.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Strajk na Uniwersytecie Jagiellońskim (1910–1911) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.