W wyniku konfliktu 2 grudnia Netanjahu zdymisjonował liderów koalicyjnych partii Lapida i Liwni, co zaowocowało zerwaniem przez nie koalicji i przedterminowymi wyborami, które odbyły się 17 marca 2015.
W wyborach w 2015 partia Lapida okazała się największym przegranym, straciła 8 mandatów w stosunku do poprzednich wyborów, i spadła do grona „średniaków”. Lapid i Jest Przyszłość ogłosili pozostanie w opozycji i nie weszli do nowej koalicji rządowej.
W 2018 był autorem kontrowersyjnych wypowiedzi podczas debaty publicznej związanej z polską ustawą o IPN.
thumb|240px|Liderzy Niebiesko-Białych: Mosze Ja’alon, Beni Ganc, Ja’ir Lapid i Gabi Aszkenazi (2019) Przed wyborami w 2019 Jest Przyszłość weszło w koalicję z partiami Moc Izraela Beniego Ganca i Telem Moszego Ja’alona tworząc centrową listę Niebiesko-Biali. W razie zwycięstwa ugrupowania w wyborach Ganc miał zostać premierem na 2,5 roku, po tym czasie miał go zmienić Lapid. W wyborach startował z drugiego miejsca na liście Niebiesko-Białych, którzy zajęli 2. miejsce zdobywając 1 123 929 głosów (26,11%), co przełożyło się to na 35 mandatów w Knesecie XXI kadencji (tyle samo co zwycięski Likud). Lapid po raz trzeci zdobył mandat poselski.