Podkreślał wówczas, że jego głównym celem wcale nie jest walka z niewolnictwem, ale walka o utrzymanie jedności kraju.
W połowie 1863 roku w Wielkiej Brytanii znowu wzrosły nastroje prokonfederackie, dzięki zwycięstwu generała Roberta Lee w Pensylwanii i Maryland. Po ostrej debacie w Izbie Gmin uznano, że kraj nie będzie uznawał Skonfederowanych Stanów Ameryki. We Francji panowały podobne nastroje jak w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza że w sympatyzującym z Południem Meksyku rządził Maksymilian I – cesarz mianowany przez Francuzów. Zarówno we Francji, jak w i Anglii budowano okręty dla Konfederatów, jednak po protestach ze strony dyplomacji amerykańskiej statki nie opuściły portów. Władze Południa wiedziały, że bez poparcia mocarstw europejskich nie mają szans w wojnie z uprzemysłowioną Północą. Po namowach sekretarza stanu Judaha Benjamina prezydent Jefferson Davis zgodził się wysłać do Europy specjalnego posła Duncana Kennera, który miał zapewnić o zniesieniu niewolnictwa na Południu i stałych dostawach bawełny mocarstwom europejskim. Posłowie Slidell i Mason, współpracując z Kennerem, zabiegali o audiencje u władców Wielkiej Brytanii i Francji. Cesarz Napoleon III przychylnie odniósł się do inicjatywy, o ile poprze je również Wielka Brytania.