„Charlie Hebdo” znajdował się na celowniku islamskich ekstremistów od lutego 2006 roku, kiedy to przedrukował karykatury Mahometa duńskiego dziennika „Jyllands-Posten” uzupełnione o swoje własne, nowe karykatury islamskiego proroka. Mimo iż w 2011 roku siedziba doszczętnie spłonęła, a dyrektor wydawnictwa Charb wielokrotnie otrzymywał pogróżki i musiał korzystać z policyjnej ochrony, tygodnik nie rezygnował z kontrowersyjnych publikacji.
Krytyka pisma i protesty Zamach na redakcję pisma i związany z tym rozgłos spowodował m.in. falę manifestacji krytycznych wobec treści w nim publikowanych. Przeciwko pismu 18 stycznia 2015 roku protestowało tysiące muzułmanów w czeczeńskim Groznym. W Nigrze podczas dwudniowych (18–19 stycznia 2015 roku) antychrześcijańskich i antyfrancuskich zamieszek spłonęło 45 kościołów, 10 osób zginęło, a ponad 300 chrześcijan trafiło pod ochronę wojska. W Pakistanie palono francuskie flagi. Protesty odbyły się także w Afganistanie, a prezydent tego kraju Aszraf Ghani potępił publikowanie karykatur Mahometa. Saudyjska Organizacja Współpracy Islamskiej zapowiedziała złożenie pozwu przeciw "Charlie Hebdo".