W okresie ostatniego zlodowacenia (około 40 000–17 000 lat temu), kiedy poziom oceanu znacząco opadł, dziewięćdziesięciokilometrowa obecnie (2005) cieśnina oddzielająca Półwysep Czukocki od Półwyspu Seward na Alasce zmieniła się w lądowy pomost zwany Beringią. Mimo iż na Ziemi trwał właśnie okres lodowcowy, Beringia posiadała zaskakująco łagodny klimat i była stosunkowo łatwa do pokonania. Jednakże na południe od niej rozciągał się na oceanie na ponad trzy tysiące kilometrów lodowy pak, który blokował drogę w głąb kontynentu. Wielu badaczy jest zdania, że pierwsza grupa, która przekroczyła Beringię i utknęła na Alasce, była raczej niewielka. Później miała rozdzielić się na mniejsze grupki, które udały się na południe. Umożliwić miał to wolny od lodu korytarz, który powstał po rozdzieleniu się dwóch wielkich lodowców w północno-zachodniej Kanadzie. Jednakże odkrycie w Chile i Amazonii artefaktów datowanych na dwanaście, a nawet na trzydzieści tysięcy lat, naruszyło tę wersję, gdyż oznaczało, że pierwsi ludzie musieli przybyć na kontynenty amerykańskie znacznie wcześniej. Pojawiły się teorie, że Paleoindianie mogli przybyć do Ameryki na prymitywnych łodziach, którymi płynęli wzdłuż brzegów lub przeszli przez Australię i Antarktydę.