Tam pełnił rolę kluczowego zawodnika swojej kadry, rozegrał wszystkie pięć spotkań od pierwszej do ostatniej minuty, natomiast Meksykanie, pełniący wówczas rolę gospodarzy, triumfowali ostatecznie w tych rozgrywkach, pokonując w finale po dogrywce USA (3:1). Dwa miesiące później wziął udział w prestiżowym towarzyskim Turnieju w Tulonie, gdzie wystąpił w trzech z czterech możliwych spotkań, zaś jego drużyna zajęła trzecie miejsce w grupie i nie zakwalifikowała się do dalszych gier. W tym samym roku znalazł się w składzie na Mistrzostwa Świata U-20 w Turcji, gdzie ponownie miał niepodważalne miejsce w wyjściowej jedenastce i rozegrał wszystkie cztery mecze w pełnym wymiarze czasowym (w dwóch ostatnich pod nieobecność Antonio Briseño pełnił rolę kapitana), nie zdobywając bramki, zaś meksykańska kadra odpadła ostatecznie z młodzieżowego mundialu w 1/8 finału.
W 2014 roku Hernández znalazł się w ogłoszonym przez trenera Raúla Gutiérreza składzie reprezentacji Meksyku U-23 na kolejny Turniej w Tulonie. Tym razem wystąpił podczas niego we wszystkich czterech konfrontacjach, będąc podstawowym graczem zespołu, który podobnie jak przed rokiem zajął trzecie miejsce w grupie i nie awansował do fazy play-off.