Opinie Film spotkał się z mieszanym przyjęciem krytyków. Część określiła go mianem „nieudanego arcydzieła”, „perfekcyjnie niedoskonałego”, „kuriozum roku” czy „głębi głupoty”. Najczęstszymi zarzutami wobec filmu była nadekspresywna gra aktorów przywodząca na myśl awangardowy teatr oraz narracja, w której wydarzenia historyczne mieszają się z elementami spirytystycznymi. Inni recenzenci chwalili jednak zastosowane w filmie rozwiązania, stwierdzając, że dzięki temu zrywa on z pietyzmem i martyrologią, którymi epatują polskie filmy poświęcone wydarzeniom historycznym. Chwalono również szczegółowość, z jaką odwzorowano epokę.
W premierowy weekend Hiszpankę obejrzało niecałe 17 tysięcy widzów, w związku z czym produkcja nie znalazła się w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych filmów w kinach.
Kontrowersje 23 stycznia 2015 roku na łamach „Gazety Wyborczej” pojawiła się recenzja Hiszpanki autorstwa Pawła Felisa, w której pochwalił on film i przyznał mu najwyższą ocenę w postaci pięciu gwiazdek.