Począwszy od końca 1943 roku pancernik nie mógł wyjść w morze nawet na ćwiczenia, tak silna była obawa przed alianckimi atakami; nie bez znaczenia były niedostatki zaopatrzenia w paliwo. Niedostatki te były tak poważne, że Niemcy nie mogli przeprowadzić okrętu na inne, trudniejsze do wykrycia i zaatakowania, kotwicowisko. Alianci – nie zdając sobie z tego sprawy – wielokrotnie dokonywali rajdów przeciw Tirpitzowi.

Z dotychczasowych ośmiu ataków sił alianckich (jednego w wykonaniu miniaturowych okrętów podwodnych typu X, jednego dokonanego przez samoloty radzieckie i sześciu przez lotnictwo brytyjskie) częściowym sukcesem zakończyły się trzy, a pancernik był wycofywany z linii na kolejne miesiące. Dowódca Kriegsmarine, grossadmiral Karl Dönitz, rozkazał uszkodzenia, jakich doznawał Tirpitz w czasie operacji alianckich, usuwać. Chociaż pancernik, wobec braku wsparcia lotniczego, nie mógł już działać przeciw konwojom alianckim, był jednak potrzebny do trzymania w szachu floty przeciwnika.