Był zatrudniony w przemyśle górniczo-hutniczym na Śląsku. Zbliżająca się wojna sprawiła, że został zwolniony od służby na rzecz pracy w przemyśle na potrzeby wojny (zastępca naczelnego dyrektora w Centrali Żelaza i Stali w Katowicach). Mimo to zgłosił się na ochotnika do wojska i do 22 września 1939 brał udział w walkach w kampanii wrześniowej. Wraz ze swoim oddziałem w momencie kapitulacji przedostał się na Węgry, do obozu internowania w fortecy Eger. W maju 1940 udało mu się zbiec i przez Jugosławię przedostał się do Francji, stamtąd po klęsce wojsk francuskich, jednym z ostatnich statków trafił do Wielkiej Brytanii.

Na brytyjskim kontynencie dostał się do 118. oddziału w 4. Kadrowej Brygadzie Strzelców. Dobra znajomość języków obcych: niemieckiego, francuskiego i angielskiego spowodowała skierowanie do sztabu brygady, gdzie wkrótce został adiutantem płk. Stanisława Sosabowskiego. W międzyczasie przeszedł szkolenie spadochronowe oraz kurs w RAF-ie.

W grudniu 1943 wraz z dowódcą brygady płk. Stanisławem Sosabowskim przebywał w USA na zaproszenie amerykańskich wojsk powietrznych. Tam wykonał cykl skoków z amerykańskimi spadochroniarzami.