Legenda o trzech żołnierzach cesarskich z zamku W XVII w. podczas wojny trzydziestoletniej Bierutów wielokrotnie był plądrowany przez przechodzące wojska, a ponadto na miasto nakładano wysokie kontrybucje. W roku 1643 do miasta przyjechało trzech pijanych żołnierzy cesarskich – Joachim, Fryderyk i Wilhelm. W przeszłości brali udział w wielu potyczkach bitewnych, lecz zawsze uchodzili cało. Postanowili zamieszkać w największej sali zamkowej. Zażądali wina i jedzenia dla siebie. Pijąc wznosili toasty za zdrowie diabła. Gdy zegar na zamkowej wieży wybił północ, żołnierze ujrzeli postać diabła wchodzącego przez uchylone okno. Wszyscy wykrzyknęli "Diabeł!". Czart zapytał się ich "Dlaczego wzywaliście mnie i czego ode mnie chcecie?". Żołnierze zastygli. Wtem diabeł złapał ich za nogi i kilkanaście razy uderzył nimi o zamkowy piec, aż wojskowi trzy razy wykrzyknęli "Jezus, Jezus, Jezus!". Poskutkowało to tym, iż Diabeł puścił ich i uciekł przez dach. Znaleźli się ludzie, którzy twierdzili, że widzieli go jeszcze przez trzy kolejne noce, jak o północy spacerował po zamkowym dziedzińcu. Nie minął miesiąc jak wszyscy żołnierze zginęli w wojennej potyczce.