Niezależnie, w dniach 13-14 kwietnia, zaobserwowano 86 nowych ognisk pożarów w Kraju Zabajkalskim. Ogień doszedł do Czyty, stolicy regionu, zagrażając podpaleniem składu amunicji. Widzialność w mieście spadła do 200-300 m. Świadkowie określali sytuację jako „apokaliptyczną”: Czyta tonęła w dymie przez kilka dni. W walce z pożarami brało udział około 1850 strażaków, wojskowych i cywilnych ochotników. Według informacji „z Kremla” Władimir Putin osobiście zajął się koordynowaniem likwidacji zagrożeń. 15 kwietnia zameldowano, że pożary zostały ugaszone, ale meldunki były nieścisłe: ogień płonął jeszcze 16 kwietnia.

Chińskie media informowały, że pożar przekroczył granicę i wyrządził szkody w Mongolii Wewnętrznej. Rosyjska niezależna telewizja „Kanał ICTV” zarzucała mediom swego kraju celowe przemilczanie tragedii Chakasji, Buriacji i Zabajkala.