Przyśpieszony awans na podporucznika uzyskał ze starszeństwem z dniem 1 września 1939 roku.
Po wybuchu II wojny światowej miał z grupą podchorążych dołączyć do walk, lecz wskutek klęsk ewakuowali się do Rumunii 17 września w miejscowości Śniatyń. 22–27 września spędził w obozie, skąd uciekł z rumuńskiego internowania w Turnu Severin do Bukaresztu. W towarzystwie Eugeniusza „Florka” Fiedorczuka z polskiej placówki dyplomatycznej odesłany do Konstancy. Udał się do Francji na pokładzie greckiego statku „St Nicolau” i francuskiego „Ville de Strasbourg”, którym dopłynął do Marsylii. Zgłosił się do formowanego właśnie dywizjonu „fińskiego”, który miał zostać skierowany na front fińsko-sowiecki. Ostatecznie dywizjon został przekształcony w całkowicie polską jednostkę dywizjon I/145. Gładych latał tam na samolocie Caudron CR.714 Cyclone z numerem bocznym 13, walcząc w kampanii francuskiej w pierwszym kluczu drugiej eskadry dywizjonu, pod dowództwem kpt. Juliusza Freya. Odbył również szkolenie na samolotach MS.406. Patrole wykonywane były na południe od Paryża, mimo późniejszego zakazu lotów na samolotach z powodu dużej awaryjności.