zmierzył się także z najazdem muzułmańskim na Argençola.
Z drugiej strony za jego panowania nastąpił spadek autorytetu władzy hrabiowskiej. Nawet po osiągnięciu pełnoletniości nie uwolnił się od władzy matki, być może było to powiązane z jego chorobą. Kronikarz opisuje go jako słabego i niezdolnego do podjęcia decyzji. Jego matka była natomiast osobą o silnym charakterze, która stałarała się narzucić swoją władzę baronom. Lokalni szlachcice jednak często sami wyruszali na wyprawy przeciw Maurom (w celu zdobycia łupów, sławy i zapewne zbawienia), postępując wbrew polityce hrabiego. Ermesinda nie mogła jednak ich zmusić do zaprzestania najazdów bądź wspólnej wyprawy, gdyż jako kobieta miała mniejszy autorytet, zwłaszcza w kwestiach militarnych. Za jego rządów wybuchło powstanie w 1027, ale powstrzymał je pokój boży, zainaugurowany przez biskupów Elne i Vic w 1027 i odnowiony pięć lat później.
Jeszcze w 1035 roku jego tereny zostały podzielone między synów, prawdopodobnie z inicjatywy matki. Najstarszy Rajmund Berengar otrzymał Gironę i Barcelonę aż do rzeki Llobregat, otrzymując tytuł hrabiowski, Sancho tereny przygraniczne od Llobregat do granic z muzułmanami (w tym nowe księstwo Penedès ze stolicą w Olèrdola), Wilhelm dostał natomiast Osonę (pod regencją Gizeli do 1054).