pozostałe pomieszczenia doświetlane były światłem sztucznym. Powierzchnie handlowe na czterech kondygnacjach mogły być dzięki konstrukcji szkieletowej kształtowane w dowolny sposób przez lekkie ściany działowe.
Od swojego powstania Solpol był jedną z najbardziej kontrowersyjnych realizacji architektonicznych ostatniej dekady XX w. Jego przeciwnicy szczególnie krytykowali jaskrawe barwy elewacji oraz fakt, że budynek stoi bezpośrednio przy zabytkowym gotyckim kościele. Budynku bronili znani wrocławscy architekci i historycy architektury, wśród nich był m.in. ówczesny architekt miejski prof. Jerzy Rozpędowski. Przekonywał on, że zestawienie obok siebie dwóch tak różnych budynków wcale nie musi być kontrowersyjne, czego dowodzi m.in. wymuszone w czasie prac projektowych cofnięcie jego fasady, co miało podkreślić szacunek dla zabytkowej gotyckiej architektury kościoła a także, że kościół będzie lepiej widoczny w kontrastowym zestawieniu z nowoczesnym domem handlowym. Główny projektant Wojciech Jarząbek broniąc się przed krytyką wskazywał na elementy bryły budynku nawiązujące do sąsiednich zabytków – kościoła św. Doroty i neobarokowego hotelu Monopol. Przekonywał, że: „każdy element architektoniczny domu towarowego nawiązuje do wyglądu sąsiednich budynków.