Dalsze losy Świda po procesie zmienił pseudonim na „Kmicic” i przeniósł się do Warszawy. Tam otrzymał zadanie zbadania stopnia przygotowania do powstania dzielnic Mokotów i Wola. Wydał opinię negatywną, zwracając uwagę przede wszystkim na znikomy stopień uzbrojenia. Trzy dni przed wybuchem powstania został oddelegowany do Krakowa (gdzie w marcu Niemcy aresztowali sztab okręgu), żeby objąć stanowisko szefa II oddziału sztabu. Na terenie Inspektoratu Bochnia pod pseudonimem „Dzik” dowodził oddziałem partyzanckim, który, między innymi, brał udział w bitwie w masywie górskim Kotonia 29 listopada 1944 roku (bitwa pod Zawadką). Działał także na Słowacji. Już po wkroczeniu Armii Czerwonej uwolnił z rąk bezpieki cichociemnego „Tadeusza” (NN), udając funkcjonariusza UB. Przedostał się na zachód i zgłosił do II Korpusu. Otrzymał przydział do 25 Pułku Ułanów, tego samego, w którym walczył w czasie kampanii wrześniowej.

Po wojnie zamieszkał najpierw w Argentynie, potem w Stanach Zjednoczonych, założył rodzinę. Zmarł 8 grudnia 2004 r.