Podziw budził styl w jakim białostoczanie ogrywali swoich rywali, bardzo dobre przygotowanie fizyczne, bardzo dobra obrona i bramkarz Mirosław Sowiński, który pobił następny rekord klubowy nie wpuszczając gola przez 1011 minut. Niewątpliwie najbardziej błyszczał atak Jagiellończyków, a w nim Jacek Bayer, który z 23 trafieniami został królem strzelców II ligi wschodniej. Pierwsza runda była wyrównana, Jagiellończycy rywalizowali z Górnikiem Knurów oraz Stalą Stalowa Wola i różnice pomiędzy nimi były niewielkie. W drugiej rundzie Jagiellonia grała jeszcze lepiej, wygrała ze swoimi głównymi rywalami i zakończyła sezon z 15 punktami przewagi. Po meczu z Górnikiem Knurów (29 kol.) w trakcie fety z okazji awansu, kibice spalili jeans-ową kurtkę Janusza Wójcika, którą to trener nosił na wszystkich spotkaniach zespołu. Było to oczywiście zaplanowane jako symboliczne pożegnanie się raz na zawsze z II ligą. Gra w reprezentacji Dobra postawa na boisku została zauważona także w kraju, białostoczanie byli powoływani ma mecze reprezentacji juniorów i seniorów. Pierwszym piłkarzem występującym w barwach drużyny narodowej był Jarosław Michalewicz, debiutował 23 lutego 1987r.