Jeżeli zderzenia grawitacyjnych cząstek z ciałem A są w pełni sprężyste, intensywność odbitych cząstek byłaby tak samo silna, jak nadbiegających, nie powstałaby więc żadna ukierunkowana wypadkowa siła. To samo byłoby prawdziwe po wprowadzeniu ciała B, gdzie B działałoby jak osłona dla cząstek biegnących ku A. Cząstka grawitacyjna C, która normalnie uderzyłaby w A, zostaje zablokowana przez B, jednak inna cząstka grawitacyjna D, która normalnie ominęłaby A, zostaje ku niemu odbita przez zderzenie z B, zastępując tym samym cząstkę C. Zatem, jeżeli zderzenia są w pełni sprężyste, odbite cząstki pomiędzy A i B skompensują efekt cienia. Aby otrzymać ujemną siłę wypadkową, należy założyć, że zderzenia nie są w pełni elastyczne, lub przynajmniej, że odbite cząstki są spowolnione. Skutkowałoby to wychodzącym od A strumieniem o zmniejszonym pędzie, oraz zmierzającym ku A strumieniem o normalnym pędzie, przez co powstawałaby siła skierowana ku środkowi A (P3).